Centrum Edukacji Przyrodniczo-Leśnej w Rogowie

LZD | Wydział Leśny | SGGW
Działalność CEPL | Ważne adresy | Obiekty dydaktyczne | Święta w LZD |Jak do nas trafić | Kontakt
Lekcje w lesie | Program dla szkół | Szkolenia | Konkursy | Materiały dydaktyczne
Zapraszamy | Współczesne zagadnienia edukacji leśnej | Aktywne metody ochrony przyrody | Zorganizuj konferencję w Rogowie
Wydawnictwa | Artykuły | Galeria zdjęć
Informacje ogólne | Komitet Redakcyjny | Zeszyty SiM | Informacje dla autorów | Recenzja | Kontakt | Zamawianie
Aktualności | O Muzeum | Zwiedzanie | Edukacja | Kontakt
Założenia | Aktualności | Edycje | Promocja | Wydawnictwa | Artykuły | Zdjęcia i głosy sów | Sowoteka | Wypluwnik | Sztuczne gniazda

Kuna leśna (Martes martes)

Centrum Edukacji Przyrodniczo-Leśnej

"Mamy w Polsce dwa gatunki kun, to jest drzewne i kamienne" pisał 150 lat temu Walerian Kurowski. Obecnie te pierwsze nazywamy "tumakami", albo kunami leśnymi (Martes martes), natomiast te drugie - "kamionkami", czyli kunami domowymi (Martes foina). Nazwę "kamionka" można łatwo wytłumaczyć związkiem tego gatunku ze skałami, starymi ruinami i kamieniami właśnie. Ale skąd wzięła się nazwa "tumak"? Szperając w słownikach odkryłem, że jest to pochodzące z Turcji słowo, które w języku rosyjskim oznacza. futrzaną czapkę. Futro kun leśnych było bowiem od dawna cenione ze względu na swoją gęstość i trwałość. Jeszcze przed wojną "tumakami" nazywano w Polsce najlepsze skóry kun (głównie te sprowadzane z Norwegii), lecz z czasem nazwa ta przylgnęła do samego zwierzęcia.

Tumak jest zwierzęciem szeroko rozpowszechnionym w lasach naszego kraju, jednak niezbyt licznym. Wynika to zapewne z silnego terytorializmu kun. Wielkość areału jednego osobnika waha się od 500 do 2500 hektarów (w zależności od dostępnej bazy pokarmowej), a w okresie zimowym może nawet wzrastać do 5 tys. hektarów. Terytoria znakowane są zapachowo (moczem, kałem i wydzieliną gruczołów przyodbytowych). Zapach służy wymianie informacji o wzajemnym położeniu terytoriów poszczególnych osobników, a także do orientacji się w obrębie własnego areału. Dzięki temu u kun leśnych nie obserwuje się przejawów bezpośredniej walki o granice terytoriów pomiędzy sąsiadującymi osobnikami.

Błędem jest mniemanie, że kuna większość swojego życia spędza na drzewach. W istocie wędruje ona i poluje głównie na ziemi. Na drzewach zakłada natomiast swoje legowiska, zazwyczaj w dziuplach lub opuszczonych gniazdach wiewiórek i dużych ptaków (oczywiście, nie zawsze opuszczonych dobrowolnie - często ich poprzedni lokatorzy dostają od kuny nakaz eksmisji i przeprowadzają się do żołądka nowego właściciela). Po drzewach wspina się szybko i zręcznie porusza się w ich koronach, w razie konieczności wykonując długie na 3-4 metry skoki z drzewa na drzewo. W gęstym lesie kuny potrafią przebyć nawet kilkaset metrów ani razu nie dotykając ziemi.

Ogólnie sądzi się, iż podstawą pokarmu kuny leśnej są wiewiórki. W rzeczywistości dieta tumaków jest bardzo urozmaicona. Doskonale rozwinięte zmysły (przede wszystkim węch, umożliwiający polowanie na zdobycz ukrytą pod śniegiem), czynią z nich świetnych i bardzo wszechstronnych łowców. Skład pokarmu zmienia się w zależności od środowiska i pory roku. Zimą i wiosną przeważa pokarm zwierzęcy (gryzonie, ssaki owadożerne, nierzadko także padlina większych zwierząt). Latem i jesienią dominuje pokarm roślinny (jagody, grzyby, owoce jarzębiny), a także owady, płazy, gady oraz ptaki i ich jaja. Z ptaków szczególnie chętnie łowione są kuraki i dzięcioły, polowanie na nie wymaga jednak pewnego doświadczenia łowieckiego. Dlatego też osobniki młode (jednoroczne) żywią się bardziej dostępnym pokarmem, takim jak np. niezbyt smaczne, ale za to dużo łatwiejsze do upolowania ryjówki. Duży udział w diecie młodych stanowi ponadto pokarm roślinny oraz zające - zapewne zjadane jako resztki zdobyczy innych drapieżników. Osobniki dwuletnie i starsze zdecydowanie częściej łowią ptaki. Między bajki należy jednak włożyć opowieść przytaczaną przez Waleriana Kurowskiego za księdzem Klukiem: "Jeżeli się z dużym ptakiem spotkają i silnym, t.j. głuszcem, cietrzewiem lub bażantem, wskakują mu na kark, ulatują razem z nim i tak długo gryzą, aż ten na ziemię upadnie".

Dzienne zapotrzebowanie pokarmowe jednego osobnika wynosi ok. 10% masy ciała (a więc ok. 150 gram), co jest równoważne 6-8 małym gryzoniom. Kuna, podobnie jak większość łasicowatych, ma zwyczaj magazynowania nadmiaru upolowanej zdobyczy. Wielkość i rodzaj zgromadzonych przez nią zapasów różni się w zależności od dostępności pokarmu. Zdarza się, że kuny zagrzebują, do późniejszej konsumpcji, całe jaja ptaków, przynosząc je nieraz z całkiem sporej odległości bez uszkodzenia skorupki.

Na koniec ciekawostka. Kilka lat temu, w rezerwacie "Czerwone Bagno" (Biebrzański Park Narodowy), wraz z ekipą ornitologów natknęliśmy się na sosnę o pierśnicy ok. 30 cm, z dziuplą dzięcioła czarnego na wysokości ok. 7 m nad ziemią. Nie byłoby w tym nic niesamowitego, ale z rzeczonej dziupli wystawała. noga sarny. Cała sarna raczej nie pomieściłaby się do tej dziupli. Zresztą, nie słyszałem, by ten gatunek prowadził nadrzewny tryb życia. Ponieważ dzięcioły raczej nie są mięsożerne, po dłuższym namyśle odpowiedzialność za ten rzadko spotykany widok postanowiliśmy zrzucić na kunę. Być może, znalazłszy pozostawioną przez wilki padlinę, postanowiła ona zabrać niedojedzone resztki do swej spiżarni. Niecodzienne to musiało być przedstawienie, gdy zwierzę wielkości kota domowego wspina się z półmetrowej długości sarnią nogą w pysku, a następnie usiłuje ją zmieścić do dziupli o średnicy nie większej niż 10 cm.

Proszę jednak pamiętać, że są to jedynie nasze przypuszczenia. Prawda, jak to zwykle bywa, może być dużo bardziej niesamowita. Taka właśnie jest przyroda.

Dariusz Graszka-Petrykowski

O nas | Dojazd | Kontakt | Aktualizacja: 24.02.2017 | © Centrum Edukacji Przyrodniczo-Leśnej